Znamiona
To nasz pierwszy tomik poezji.
https://ko-fi.com/s/0b0ea8744a
pozory
szybko poddaje się pod nóż świata
przegrane minuty nie zostaną odzyskane
wyścig wartości trwa na dobre
geometria przestrzenna starań
przekazuje się w eterze
tylko pozornie jestem duchem
tylko nakrywam się na grzechu
tylko robię to co robię jak robot
pytanie
czy chcesz być wpisany na listę
ludzi nie znających postaci ostatecznych
czynników zwycięstwa i porażki społeczeństw
wszelkich miar moralizmów
znajdować za swoim sposobem
w imionach rzeczy dobrze martwych
Wyrywam linie zachodu
Przez utarczkę z życiem cierpię
Co dzień nowy głos: „nie pamiętasz mnie”
nie kryję się z myślami, słucham siebie
więc nie jestem nigdy taka sama
To, gdy przechodzę w inne stany,
to gwarant okazji na wieczność,
na pokaz duszy, na dzień wybrany,
bez prawidłowej wzajemności
Bez bólu w sercu świata,
pocharatane sny nawiedzają mnie
I idę przez świat, i bez końca
wyrywam linie zachodu
By przełożyć stronę codzienności
Noc jest mocna, nie ma skrupułów,
to wszystko tonie, a z nim nadzieja
Od wieczności do wieczności –
wyścig popełnionych błędów
w błędnej karuzeli czasu
Patrząc prosto w kosmos,
pokonuję siebie w archetypie,
wcielam się we wszystkie role
aparaty
szumiące aparaty mowy
cyklofreniczne armaty
nadzieja spływa gwiazdami
przyprawa życia szuka
fałsz osobności niemowa istnienia
przerobione zła na wskroś