Poems
I oto
I oto koło świata
znak ludzkości,
język przodków,
jęk tych co przeszłi.
Krańcowe stany
takich popaprańców
jak my zmuszanych
do okołowieczności.
Zabiorę cię na wojnę
z myślami totalnymi
wprawdzajac rytmy
nowego millenium.
Marzenie
Przegrane nuty do wspólnej gry
współpraca na wszelką miarę.
Najkonkretniejsza siła aplikowana
do tęgich codziennych problemów.
Nawiedzam inne niepotrzebnie stany
gram w inne głupie gry.
Nominalnie przebijam się przez
korporacyjne ściany wszechrzeczy.
Krzywo patrzę na świat
badając swoje możliwości.
I tak do świtu zwycięstwa
końca z końcem.
Nazewnictwo
do raportu świata
zatrudniłam
zaczadziłam
nazewnictwo
spędza z oczu
martwe obrazy
umieram w duszy
mam na imię
kontury ciągłości
Ostatni Most
Tajemnica moich rąk
roztapia się w świecie.
Świat stracił łeb
blokując ostatni most.
Krzyk rozlanej krwi
niszczy moja naturę
jestem jak ścięte
drzewo świata.
Drań zawsze śpiewa
jak niewinnie zagrasz.
Przewrót polityczny
jest moim koszmarem.
Teraz przewracam się
na inną stronę życia.
Chlastając słowami
do marnego skutku.
Rzecz Ludzka
Bóg wytoczy działa
rzeczy ludzkiej
na świat na strzał
oznakowanie ludu
Szał
szał tych krytycznych mąk
na scenie rzeczywistości
finałem jest zmartwienie
w pewnym sensie duszy
Ubieganie
łyk życia i ten gest
rozwarstwienie totalne
jeden buch i znikasz
w gęstości abstrakcji
Zamiar
cała krew buszuje
w znanych kierunkach
licz się ze swoim losem
nakrywając stół rozpusty
nadwyrężajc pustotę
ubieraj się w nowe drogi
ponawiaj znaczenia
całego mysterium
Przyczyniając
przyczyniając się do masowego wymierania myśli
idę w sobą w konkurs piękna duszy
nakłaniając siebie na zmianę oprogramowania
ingeruję w siebie z kretesem
kurs woli wielkie upodlenie
przeciwstawianie się nożowi czasu
bunt pokoleń wielkie sprawy nad głową
kontury nowych kontaktów międzygwiezdnych